REKLAMA

SANOK: Policjantka po służbie ruszyła z pomocą. 54-latek bezpiecznie wrócił do domu

Szybka reakcja i zwykła ludzka wrażliwość sprawiły, że noc dla 54-letniego mężczyzny mogła zakończyć się szczęśliwie. Dzielnicowa z posterunku w Besku, wracając po służbie, zauważyła leżącego w rowie mężczyznę na jednej z sanockich ulic.

Do zdarzenia doszło we wtorek, 14 stycznia, około godz. 22, na ul. Kmicica w Sanoku. Mł. asp. Barbara Milczanowska, dzielnicowa z Beska, wracając do domu po zakończonej służbie, dostrzegła w rowie leżącego człowieka. Funkcjonariuszka natychmiast zatrzymała się i ruszyła z pomocą.

fot. KPP Sanok

Policjantka pomogła mężczyźnie wydostać się z rowu, a następnie zaalarmowała służby. Na miejsce skierowano patrol policji oraz zespół ratownictwa medycznego. Jak ustalono, 54-latek był wyziębiony, jednak jego stan nie wymagał hospitalizacji.

Po przeprowadzonym badaniu mężczyzna został przewieziony do miejsca zamieszkania, gdzie trafił pod opiekę osoby najbliższej i bezpiecznie spędził noc w domu.

Ta sytuacja po raz kolejny pokazuje, że policyjna służba nie kończy się wraz ze zdjęciem munduru. Hasło „Pomagamy i chronimy” w tym przypadku znalazło swoje realne potwierdzenie.

Policja apeluje, aby nie pozostawać obojętnym na los innych. Czasem wystarczy jeden telefon pod numer alarmowy 112, by zapobiec tragedii. Zainteresowanie i szybka reakcja mogą uratować czyjeś zdrowie, a nawet życie. Nie przechodźmy obok takich sytuacji obojętnie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Pomagajmy osobom narażonym na wychłodzenie

 

15-01-2026

Udostępnij ten artykuł znajomym:

Udostępnij

Napisz komentarz przez Facebook


lub zaloguj się aby dodać komentarz


Pokaż więcej komentarzy (0)