Unikalne zjawisko przyrodnicze na prywatnej posesji w Czerteżu koło Sanoka. Zakwitła tam około 60-letnia agawa. Roślina wypuściła pęd kwiatowy, który osiągnął już ponad 5 metrów wysokości.
– Agawa to sukulent i roślina monokarpiczna, co oznacza, że kwitnie tylko raz, wydaje nasiona i umiera. Cała energia zmagazynowana w grubych, mięsistych liściach zostaje gwałtownie przekierowana do budowy gigantycznego pędu kwiatowego – opowiada pan Albert, właściciel posesji, na której rośnie agawa.
Pęd rośnie w oczach
Jak relacjonuje pan Albert, cały proces zaczął się na początku kwietnia. Wówczas ze środka agawy zaczął wyrastać gruby, jasnozielony pień w tempie od kilku do kilkunastu centymetrów dziennie.
Obecnie wysokość łodygi wynosi już ponad 5 metrów, a na jej wierzchołku znajduje się olbrzymi kwiatostan w kształcie wiechy z lejkowatymi kwiatami w żółtym kolorze.
Ekstremalnie rzadki widok
– W warunkach naturalnych, w zależności od odmiany, agawa może żyć nawet do 100 lat, natomiast w naszym klimacie w warunkach domowych znacznie krócej. W polskim klimacie kwitnienie zdarza się ekstremalnie rzadko, zwykle po kilkudziesięciu latach uprawy, np. w palmiarniach. Kwiaty są żółte, kremowe lub zielonkawe, zebrane w ogromne wiechy lub kłosy na szczycie grubej łodygi – tłumaczy pan Albert.
Niestety, piękny rozkwit oznacza nieuchronny koniec rośliny.
– „Starość” agawy widać obecnie na jej liściach. Z powodu utraty wody, która obecnie dostarczana jest do kwiatostanu, liście wyglądają jak zwiędnięte i pojawiły się na nich wyraźne zmarszczki – dodaje.
To niezwykłe zwieńczenie 60 lat pielęgnacji. Choć roślina wkrótce uschnie, po przekwitnięciu wyda nasiona, dając początek nowemu pokoleniu.
lub zaloguj się aby dodać komentarz
Zaloguj się aby dodać komentarz